W dniu 25 października 2022 roku jako wiceprezes Stowarzyszenia Wrocławskie Centrum Mediacji byłam organizatorką konferencji mediacyjnej zatytułowanej ” Miedzy wolnością wyboru a siłą przymusu”. Działając społecznie jako członek zarządu Stowarzyszenia od kilku lat wspieram ideę mediacji poprzez organizowanie konferencji, debat, webinarów oraz innych wydarzeń o tematyce mediacyjnej. Podczas konferencji w 2022 roku gościliśmy ekspertów w obszarze psychologii rodziny, prawa rodzinnego oraz jednego z największych ekspertów w dziedzinie terapii rodzin – Profesora Bogdana de Barbaro.

Jedną z ekspertek w obszarze zjawisk towarzyszących kryzysowi rodziny była Justyna Żukowska-Gołębiewska – psycholożka, psychotraumatolożka, terapeutka rodzin i badaczka zjawiska przemocy postseparacyjnej, prezeska Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci oraz członkini Zespołu Ekspertów przy Rzeczniku Praw Dziecka i Praw Obywatelskich. W swoim wystąpieniu zatytułowanym “Przemoc postseparacyjna a postępowanie informacyjne”, prelegentka wskazała na zjawisko niezbadanego dotąd w Polsce zjawiska przemocy postseparacyjnej oraz związek tego doświadczenia rodzinnego z realizacją spotkań informacyjnych dla rodziców, którzy podejmują decyzję o rozstaniu.

Niniejszy artykuł stanowi część publikacji pokonferencyjnej i jest zarysem treści wystąpienia Justyny Żukowskiej-Gołębiewskiej, które zostało wygłoszone podczas konferencji. Zapraszam do wysłuchania całości konferencji pod linkiem lub na You Tube oraz do pobrania artykułu w formie PDF tutaj. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z niezwykle ważnym tematem, jakim jest przemoc postseparacyjna. Autorce jeszcze raz gorąco dziękuję za przyjęcie zaproszenia do udziału w konferencji oraz niezwykle wartościowy wykład. Jeśli chcielibyście Państwo otrzymywać informacje o dalszych działaniach Stowarzyszenia Wrocławskie Centrum Mediacji, zapraszam do zapisu na Newsletter pod tym linkiem.

Wstęp

Prawo w Polsce, jest zbiorem ustanowionych norm, które w szeroko pojęty sposób regulują życie społeczne. Jeżeli organy państwa takie jak sądy, prokuratury czy inne instytucje mają działać zgodnie z celem, do którego zostały powołane, muszą w procesie tworzenia prawa i w toku jego stosowania uwzględniać rzeczywisty stan rzeczy, uaktualniać go, nowelizować i nadążać za dowodami naukowymi. Dlatego tworzenie prawa i jego stosowanie wymagają znajomości bardzo rożnych zagadnień mających faktyczne znaczenie prawne. Jak pisał Jan M. Stanik „jednym z tych zagadnień jest znajomość psychologicznych mechanizmów zachowania się człowieka funkcjonującego zgodnie z wymaganiami prawnymi, a zwłaszcza – łamiącego normy prawa karnego, czyli dokonującego przestępstw.”

W niniejszym artykule chciałabym zaznajomić czytelnika z najnowszymi wynikami badań naukowych dotyczącymi przemocy post separacyjnej, zaproponować jej definicję oraz opisać jej najczęstsze formy. Być może pomoże ona profesjonalistom z zakresu psychologii, prawa rodzinnego, biegłym sądowym, mediatorom oraz osobom na co dzień pracującym z osobami doświadczającymi przemocy post separacyjnej rozpoznawać ją i odróżniać, od konfliktu okołorozstaniowego.

Przemoc postseparacyjna
Obraz autorstwa bearfotos na Freepik

Przemoc w rodzinie, a przemoc post separacyjna

Przemoc post separacyjna, nie jest nowym zjawiskiem. Jest to dobrze opisany i zbadany[1] rodzaj przemocy, a jego nazwa pochodzi od angielskiego post-separation violence. W początkowej fazie badania przemocy poseparacyjnej, tak jak w przypadku innych rodzajów przemocy posłużono się modelem Duluth, szeroko stosowanym do dziś w Stanach Zjednoczonych i Europie. W Polsce również przyjęliśmy jego założenia w konstruowaniu np. programów korekcyjnych dla osób stosujących przemoc. Obecnie jest to model wielokrotnie krytykowany przez środowiska osób walczących o prawa mężczyzn, którzy zarzucają mu nadmierną feminizację. Środowisko naukowe próbując uwzględniać mężczyzn jako osoby doświadczające przemocy stworzyły modele „gender natural” takie jak IPV (Intimate partner violence) natomiast i one nie uwzględniają wszystkich osób dotkniętych przemocą post separacyjną np. dzieci.

W Polsce w obowiązujących aktach prawnych nie ma przyjętej definicji przemocy post separacyjnej, podobnie jak przemocy ekonomicznej, natomiast psychologia od lat oba rodzaje przemocy bada i definiuje. Próby sformułowania definicji przemocy, a także definicji przemocy w rodzinie były podejmowane wielokrotnie. Ich głównym celem było stworzenie podstaw dla nazwania zjawiska i przeciwdziałania mu. Podobną próbę podjęłam analizując zjawisko przemocy posteparacyjnej w swojej pracy zawodowej i badawczej. Potrzeba dokonania przeglądu różnych definicji przemocy w rodzinie oraz wskazania tej, która w sposób możliwie pełny oddaje istotę zjawiska, jest istotna i aktualna również w sytuacji, kiedy obowiązuje w Polsce ustawowa definicja przemocy w rodzinie. Ustawowa definicja powstała bowiem w wyniku rozszerzenia znamion przestępstwa znęcania. Jest zatem tworem sztucznym i nie zawsze odnoszącym się do aktualnej sytuacji, a jak wskazują badania[2] nie jest również tożsama z min. z definicją przestępstwa art 207kk. Według definicji przemocy w rodzinie sformułowanej w art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (UPPR) jest to: „jednorazowe lub powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste członków rodziny, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą”. Z definicji tej jak wskazuje dr. G. Wrona wynika, że ustawowe ramy przemocy w rodzinie nie są tożsame z ustawowymi znamionami znęcania ujętego w art. 207 KK. Nie zostają też wyczerpane przez uszkodzenie ciała (art. 157/156 KK), groźbę karalną (art. 190 KK), zgwałcenie (art. 197 KK), niepłacenie alimentów (209§1 KK) czy też jakiekolwiek inne przestępstwo.

Natomiast Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w art. 3 lit. b definiuje przemoc domową jako: „wszelkie akty fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej przemocy występujące w rodzinie lub gospodarstwie domowym lub pomiędzy byłymi lub obecnymi małżonkami lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą miejsce zamieszkania, czy też nie. Definicja ta wskazuje zarówno na rodzaje przemocy domowej (fizyczna, psychiczna, seksualna i ekonomiczna) jak również podkreśla, że przemoc domowa może występować zarówno w relacjach obecnych jak i byłych partnerów. Praktyka wskazuje bowiem, że samo formalne rozwiązanie związku (rozwód), a nawet wyprowadzenie się sprawcy lub osoby doznającej przemocy nie musi oznaczać końca aktów przemocy. W szczególności, jeżeli byli partnerzy mają wspólne dzieci i chcą z nimi utrzymywać kontakty nie mieszkając wspólnie z nimi. Zdarzają się bowiem sytuację, że podczas realizacji prawa do kontaktów pomiędzy byłymi partnerami dochodzi do aktów przemocy. Stosując definicję przemocy domowej nie można pominąć faktu, że Konwencja w preambule wyraźnie wskazuje, że dzieci będące świadkami przemocy również jej doświadczają.

W zakresie prac nad CETS 210 (Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej) dokonano przeglądu orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie, w jakim Trybunał uznał działania państw za formę dyskryminacji ze względu na płeć. Wskazano jedenaście spraw w tym Bevacqua v. Bulgaria (71127/01) – naruszenie art. 8 Konwencji – państwo zaprzestało ochrony przed przemocą domową z uwagi na fakt, że małżonkowie byli po rozwodzie, pomimo że dochodziło do aktów przemocy w trakcie widzeń z dzieckiem. Potraktowanie sprawy jako prywatnej oraz słabość państwa w zapewnieniu kobiecie prawnie jej przyznanych spotkań zostało uznane za naruszenie Konwencji. Ustawa o Przeciwdziałaniu Przemocy w Rodzinie w obecnej formie nie chroni ani osób doświadczających przemocy po formalnej separacji partnerów ani w trakcie trwającego postępowania rozwodowego.

Przemoc postseparacyjna
Obraz autorstwa Drazen Zigic na Freepik

Z naukowego punktu widzenia pojęcie: „przemoc w rodzinie” będzie miało różną treść, będzie różnie definiowane i nadawać mu się będzie odmienne znaczenie w zależności od tego, z jaką dziedziną nauki mamy do czynienia. Według Mellibrudy[3], przemoc określa jako:

  • intencjonalne działania sprawcy, którego celem jest kontrolowanie i podporządkowanie ofiary;
  • narusza prawa lub dobra osobiste;
  • uniemożliwia samoobronę osoby krzywdzonej;
  • powoduje ból i cierpienie;
  • istnieje dysproporcja sił między ofiarą i sprawcą.

Definicja ta dostarcza precyzyjnych wskaźników, które poprzez ich operacjonalizację, umożliwiają przygotowanie konkretnych pytań do diagnozy zjawiska przemocy w rodzinie. Takie ‘robocze’ ujęcie przemocy ma szczególne znacznie dla praktyków, którzy potrzebują klarownych definicji pomagających im zaklasyfikować konkretne zachowania do kategorii przemocy w rodzinie, a nie np. konfliktu małżeńskiego.

Biorąc pod uwagę konieczność dostosowania polskiego prawa do obowiązujących norm Unii Europejskiej wskazana jest debata interdyscyplinarna nad ujednoliceniem definicji przemocy post separacyjnej ze względu na to, że istnieje konieczność implementacji tej definicji do nowelizacji UPPP. I to zaczęto robić przygotowując nowelizację ustawy o przemocy domowej, która aktualnie jest procedowana.

Jedną z typologii przemocy w relacjach intymnych jest ta zaproponowana przez Sarah J. Parkin, która opisuje zjawisko przemocy post separacyjnej wywołanej separacją lub rozwodem partnerów. Wskazuje ona, że przemoc ze strony jednego z partnerów po rozstaniu może być kontynuacją przemocy w rodzinie lub jej początkiem. Natomiast badania nad problemem przemocy wobec kobiet w okresie rozstania ze sprawcą, czyli w okresie separacyjnym, posteparacyjnym czy rozwodowym, sięgają lat 90. XX wieku, a rozpoczęła je włoska psycholożka prof. Patrizia Romito[4]. W swoich publikacjach przemoc post separacyjną definiuje następująco: „Wydaje się, że przemoc domowa po separacji ma taki sam charakter jak opisał i skonceptualizował Pence, Paymar i Stark. Jest to zbiór zachowań, charakteryzujących się pragnieniem dominacji i kontroli jednego partnera nad drugim, które mogą obejmować brutalność fizyczną i seksualną, przemoc psychiczną, groźby, kontrole, wielką zazdrość, izolację partnera, a także wykorzystywanie dzieci do celów sprawcy, na przykład poprzez zmuszanie ich do szpiegowania np. matki lub grożenie małżonkowi, że odbierze mu dzieci – a nawet zabił je – w przypadku separacji”[5]

Romito wykazała w swoich badaniach, że przemoc wcale nie malała po rozstaniu ze sprawcą przemocy, a nawet doprowadzała do śmierci ofiar. Późniejsze badania z Francji, Kanady, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Australii, USA potwierdzają istnienie zjawiska przemocy post separacyjnej, która została wywołana decyzją o rozstaniu. Wskazują one również, na uwikłanie w tę przemoc dzieci.

Kanadyjskie CRI-VIFF (Centrum Interdyscyplinarnych Badań nad Przemocą w Rodzinie i Przemocą wobec Kobiet) uznaje, że: „Przemoc po separacji przedstawia te same formy przemocy, co dynamika przemocy w rodzinnej (przemoc seksualna, psychologiczna, relacyjna, werbalna, ekonomiczna, fizyczna i cyberprzemoc) z tą różnicą, że wywiera ją były mąż/żona lub były partner/partnerka po separacji”[6]

Kathryn J. Sparman, Jennifer L. Hardesty, Jacquelyn Campbell w swojej publikacji pt. „Post-separation abuse: A concept analysis” przemoc poseparacyjną definiują „jako ciągły, umyślny wzorzec zastraszania byłego partnera, w tym nadużycia prawne, nadużycia ekonomiczne, groźby i zagrożenie dla dzieci, izolację i dyskredytację, nękanie i prześladowanie”.

Badania wskazują, że 61% badanych kobiet doświadczających przemocy poseparacyjnej, doświadczało jej jeszcze w trakcie trwania związku, a w 24% uległa ona pogorszeniu po rozstaniu, w 39% zbadanych przypadkach rozpoczęła się ona wraz z decyzją o rozstaniu (Hotton, 2001)

Dostępne publikacje szacują, że 40-60 % agresywnych mężów to także agresywni ojcowie (Edleson, 1999; UNICEF, 2003; Żukowska-Gołębiewska, 2018), Jednym z głównych czynników ryzyka wykorzystywania seksualnego wobec dziecka jest przemoc wobec jego matki (Fleming, Mullen, Bammer, 1997; Humphreys, Houghton, Ellis, 2008), kiedy mężczyzna stosuje przemoc fizyczną wobec swojej partnerki/żony, w 44% jest również fizycznie agresywny wobec swoich dzieci, a w 62% przypadków jest psychicznie agresywny (Paci, Beltramini, Romito, 2010).

Z kolei dr. Lisa Aronson w swojej publikacji „It’s Post-Separation Legal Abuse, Not High Conflict Divorce” wskazuje podobnie jak dr G. Wrona, na niepokojące zjawisko nazywania konfliktem przemocy występującej pomiędzy rozstającymi się partnerami oraz ich dziećmi. Wynika to z braku jasnych i klarownych kryteriów diagnozowania przemocy post separacyjnej.

Definicja przemocy post separacyjnej

Proponuję zatem następującą definicję przemocy post separacyjnej:

Przemoc post separacyjna, to każda forma opresyjnej kontroli i przemocy (fizycznej, psychicznej, seksualnej, ekonomicznej czy zaniedbania) ze strony byłego/byłej partnera/partnerki po rozstaniu, wobec osoby (w tym dziecka) w przeszłości będącej z nim/z nią w bliskiej relacji.

Literatura przedmiotu[7], doświadczenia specjalistów prawa rodzinnego, psychologów, interwentów kryzysowych, mediatorów, kuratorów oraz moje własne, wskazują na następujące charakterystyczne zachowania osoby stosującej przemoc post-separacyjną:

  1. Stosowanie przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej oraz obsesyjnej kontroli wobec rodzica i dzieci w tym grożenie porwaniem dziecka (uprowadzenia rodzicielskie).
  2. Nękanie i zastraszanie, a także niszczenie mienia należącego do byłego partnera/partnerki lub dzieci.
  3. Osłabianie zdolności rodzicielskich kobiety/mężczyzny w trakcie zajmowania się dzieckiem np. poprzez zajmowanie jej/jego uwagi nocą, przez nękanie, niepozwalanie, aby odpowiednio wypoczęła/ wypoczął, zjadła/ zjadł itp. (stalking, cyberprzemoc)
  4. Bezpodstawne dyskredytowanie rodzica jako matki/ojca, podważanie jej/jego kompetencji rodzicielskich, zdrowia psychicznego oraz umiejętności wychowawczych. (gaslighting)
  5. Wstrzymanie wsparcia finansowego, niealimentacja, niespłacanie swojej części kredytu hipotecznego i innych wspólnych zobowiązań finansowych, obsesyjne rozliczanie wydatków, uzależnianie przekazania alimentów od skrupulatnego ich rozliczania, tłumaczenia się z każdej wydanej złotówki lub wykonania innych czynności wbrew woli drugiego rodzica (szantaż).
  6. Narażanie dziecka na niebezpieczeństwo lub zaniedbanie, kiedy przebywa ze sprawcą/sprawczynią przemocy post separacyjnej.
  7. Nadużywanie władzy rodzicielskiej poprzez nieodwożenie dziecka w terminie do miejsca jego zamieszkania, przetrzymywanie dziecka wbrew jego woli i woli drugiego rodzica.
  8. Lekceważenie dziecka i jego potrzeb (ignorowanie planów szkolnych, rozsądnych życzeń dziecka oraz jego zdania, co do wspólnie spędzanego czasu).
  9. Zmuszanie dziecka do kontaktu z rodzicem stosującym przemoc.
  10. Bezpodstawne zakłócanie relacji dziecka z bezpiecznym rodzicem z nim niezamieszkującym (niestosującym przemocy) poprzez nadopiekuńczą postawę rodzica zamieszkującego z dzieckiem, izolowanie dziecka od rodzica z nim niezamieszkującym oraz od innych członków rodziny tego rodzica (babcia, dziadek, ciotki, kuzynostwo).
  11. Używanie instytucji do nękania byłego partnera/partnerki w ramach działań odwetowych, poprzez wszczynanie ciągle nowych spraw sądowych, a w trwających zasypywanie sądu ciągle nowymi wnioskami, poprzez bezpodstawne oskarżenia o zaniedbanie dziecka i wysyłanie anonimów do Ośrodka Pomocy Społecznej, poprzez nasyłanie kontroli urzędowych (dotyczy osób prowadzących działalność gospodarczą) lub pomawianie o czyny karalne, które nigdy nie miały miejsca.
    Przemoc okołorozwodowa
    Obraz autorstwa Drazen Zigic na Freepik

    Przemoc postseparacyjna wobec dziecka w sytuacji realizacji kontaktów.

Jednym z przejawów przemocy post separacyjnej, której doświadczają przede wszystkim dzieci (i nie tylko), jest niewłaściwa realizacja kontaktów dzieci z rodzicami. Kodeks rodzinny wskazuje, że realizacja kontaktów pomiędzy rodzicem, a dzieckiem jest jednocześnie prawem i obowiązkiem obojga. O ile można sobie wyobrazić intencje ustawodawcy do takiego pojmowania realizacji kontaktów, aby zabezpieczało to interes obu stron, to niestety egzekucja postanowień sądowych w tym aspekcie nastręcza wielu problemów.

Dlaczego opieka nad dzieckiem po rozstaniu rodziców jest obszarem wymagającym wyjątkowej ochrony dziecka? Bo dziecko jako wartość, w rękach osoby z tendencją do stosowania przemocy często staje się narzędziem tej przemocy. W związku z tym zwracam uwagę na dwa zagrożenia jakie mogą spotkać dziecko i rodzica podczas realizacji kontaktów: zmuszanie dziecka do realizacji kontaktów z rodzicem niebezpiecznym oraz bezpodstawne zakłócanie relacji dziecka z rodzicem bezpiecznym z nim niezamieszkującym i jego rodziną.

Zmuszanie dziecka do kontaktu z rodzicem stosującym przemoc

Badanie[9] wskazuje, że rodzice niealimentujący w badanej próbie to najczęściej również rodzice porzucający swoje dzieci ekonomicznie, emocjonalnie i fizycznie, zgodnie z deklaracjami osób badanych jest to ich świadomy wybór. Zdarzają się też takie sytuacje, w których osoby stosujące przemoc zaniedbania pod postacią niealimentacji czy też inne formy przemocy dążą do realizacji kontaktów z dzieckiem, pomimo że wcześniej ich postawy rodzicielskie wskazywały na ich nieadaptacyjny charakter (postawa unikania kontaktu, porzucenia, nierespektowania praw dziecka, autorytarna itp.). W tym dążeniu rodzic stosujący jeszcze przed rozstaniem przemoc, uznaje kontakt z dzieckiem jako okoliczność przywracającą mu poczucie władzy i kontroli, a samo dziecko staje się wówczas narzędziem do kontynuowania przemocy.

Wśród przedstawicieli prawa i samych rodziców panuje przekonanie, że rodzic zgłaszający przemoc lub molestowanie seksualne wobec dziecka podczas postępowania rozwodowego lub podczas spraw dotyczących opieki nad dzieckiem używa tych oskarżeń jako narzędzia wpływu, a same oskarżenia są fałszywe.

W sytuacji pojawiających się wzajemnych oskarżeń o przemoc rodziców, z jednej strony oskarżeń o przemoc zaniedbania i psychiczną wobec dziecka poprzez bezpodstawne izolowanie dziecka od bezpiecznego rodzica (nazywaną alienacją rodzicielską), a z drugiej oskarżenia o przemoc ze strony izolowanego rodzica, sąd kieruje na badanie do Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych (OZSS).

W związku z tym od jakiegoś czasu w opiniach biegłych psychologów z OZSS jak również w debatach publicznych zaczął pojawiać się termin „alienacja rodzicielska”. W Polsce pojawienie się tego pojęcia na salach rozpraw zbiegło się w czasie ze wzmożonym ruchem samodzielnych matek domagających się wsparcia od Państwa i przywrócenia Funduszu Alimentacyjnego.

Teoria alienacji rodzicielskiej choć u swoich podstawowych założeń wskazuje, że należy ją stosować jedynie w przypadkach, w których nie dochodziło wcześniej do przemocy w rodzinie, to w swoim konstrukcie nie posiada narzędzi do różnicowania między objawami alienacji rodzicielskiej, a objawami doświadczania przez dziecko innych form przemocy np. ze strony rodzica alienowanego.

Każde „nie chcę” dziecka w sytuacji realizacji kontaktów z rodzicami powinno zostać dokładnie zbadane. Podstawową trudnością wśród rodziców będących w sytuacji rozstania jest zachowanie obiektywizmu i umiejętność właściwej oceny postaw i emocji dziecka. Jak się okazuje trudności diagnostyczne mają również specjaliści, którzy nie do końca potrafią określić czy niechęć dziecka do kontaktu wynika z działań rodzica bezpodstawnie izolującego dziecko od rodzica bezpiecznego, czy z działań rodzica niebezpiecznego, wobec którego dziecko wyraża naturalną niechęć. Dlatego koniecznym staje się wprowadzenie standardów badania i opiniowania dziecka w sytuacji kryzysu rozstania rodziców, które będą uwzględniały zjawisko przemocy poseparacyjnej, jej konsekwencje w postaci zaburzeń potraumatycznych i wskazywały konkretne standaryzowane narzędzia diagnostyczne. Przykładem może stać się stanowisko APSAC (The American Professional Society on the Abuse of Children) które wskazuje, że specjaliści, którzy próbują ustalić przyczynę oporu, odmowy lub strachu dziecka przed kontaktem z rodzicem muszą przeprowadzić dokładną ocenę dziecka i rodziców. Specjaliści powinni rozważyć wpływ innych czynników mogących doprowadzać do niechęci dziecka, jego oporu, odmowy lub strachu. Zanim stwierdzą, że niechęć dziecka do kontaktu z mniej preferowanym rodzicem wynika z manipulacji rodzica preferowanego, powinni dokonać pogłębionej diagnozy i wykluczyć inne wyjaśnienia tej reakcji. APSAC[15] sugeruje zbadać w pierwszej kolejności czy:

  1. Dziecko było maltretowane przez “wyobcowanego rodzica” (mniej preferowanego rodzica) i dziecko nie chce lub obawia się kontaktu. Maltretowanie to może być fizyczne, seksualne lub psychiczne znęcanie się. Może również obejmować zaniedbanie dziecka.
  2. Dziecko było świadkiem przemocy fizycznej, emocjonalnej lub innej ze strony mniej preferowanego rodzica wobec drugiego rodzica, rodzeństwa lub innych bliskich osób lub zwierząt domowych.
  3. Dziecko było świadkiem lub jest świadome innych złych czynów ze strony mniej preferowanego rodzica, w tym nadużywania substancji.
  4. Mniej preferowany rodzic jest niestabilny psychicznie.
  5. Mniej preferowany rodzic w przeszłości miał złe relacje z dzieckiem.
  6. Mniej preferowany rodzic nie wspierał finansowo rodziny.
  7. Mniej preferowany rodzic dyskredytował bardziej preferowanego rodzica w obecności dziecka.
  8. Mniej preferowany rodzic nie angażował się w życie dziecka i/lub był emocjonalnie/fizycznie niedostępny.
  9. Mniej preferowany rodzic jest rodzicem niekompetentnym.
  10. Mniej preferowany rodzic nie posiada wiedzy na temat potrzeb rozwojowych dziecka w porównaniu z bardziej preferowanym rodzicem.
  11. Bardziej preferowany rodzic jest bardziej wrażliwy na potrzeby dziecka niż mniej preferowany rodzic.
  12. Płeć, narodowość, pochodzenie etniczne i preferowane zajęcia mogą wpływać na opór/odmowę/strach dziecka.
Przemoc przy rozwodzie
Obraz autorstwa Freepik

Specjaliści muszą być świadomi, że może istnieć wiele czynników przyczynowych działających jednocześnie, aby spowodować opór, odmowę lub strach dziecka przed kontaktem z mniej preferowanym rodzicem.

Dziecko, które było świadkiem przemocy jednego z rodziców wobec drugiego, ma prawo czuć niepokój, złość oraz niechęć do spotkań z osobą stosującą przemoc, nawet jeśli nie jest jej bezpośrednim odbiorcą. Wynikać to może ze świadomości samego dziecka, a także procesów terapeutycznych, dzięki którym dziecko miało możliwość w bezpiecznych warunkach o swoich doświadczeniach opowiedzieć i uzyskać właściwe wsparcie. Dzieci już w przedszkolu uczą się czym są prawa dziecka, o tym, że przemoc jest zła, że nie wolno krzywdzić drugiego człowieka, że mają prawo czuć w takiej sytuacji złość, lęk i brak zaufania, co może w naturalny sposób wywoływać u dziecka niechęć do kontaktu z rodzicem stosującym przemoc. Warto tu nadmienić, że dziecko doświadczające przemocy lub w przemoc uwikłane, którego zachowaniem kierują niezaopiekowane terapeutycznie mechanizmy psychologiczne (typowe dla przemocy) mogą prezentować również postawę ochraniającą rodzica stosującego przemoc.

Wydaje się oczywistym fakt, że nie zmusilibyśmy dziecka do chodzenia na lekcje do nauczyciela/nauczycielki, który/a zastosowałby/a jakąkolwiek formę przemocy wobec innego nauczyciela/nauczycielki, tylko dlatego, że nasze dziecko było „jedynie” obserwatorem tej przemocy? Uznalibyśmy prawo dziecka do lęku, niepokoju i uczucia zagrożenia w relacji z takim/taką nauczycielem/nauczycielką. Szukalibyśmy sposobów na ochronę dziecka przed agresywną osobą stosującą przemoc, a nie sposobów na nakłonienie dziecka do relacji z nią. Czy w takiej sytuacji podejmowanie działań mających za zadanie ochronę dziecka nastąpiłoby dopiero po prawomocnym wyroku skazującym nauczyciela/nauczycielkę za przemoc? Czyż nie podejmowalibyśmy działań chroniących dziecko od razu po ujawnieniu przez dziecko tejże przemocy? Czyż nie dążylibyśmy do wyjaśnienia tej sytuacji? Czy w takiej sytuacji podnosilibyśmy argument, że dziecko jest uwikłane w konflikt lojalności między nauczycielami? Natomiast praktyka w sprawach o kontakty rodzica z dzieckiem wygląda tak, że nierzadko dziecko kierowane jest na terapię z osobą, wobec której czuje niechęć lub lęk, bez wcześniejszego zdiagnozowania tej niechęci, co kończy się wtórnym traumatyzowaniem dziecka w sytuacji skierowania na terapię z osobą, którą dziecko obserwowało w sytuacji stosowania przemocy lub było jej ofiarą. Brak wnikliwej oceny sytuacji rodzinnej dziecka przez sąd rodzinny i stosowanie strategii zero-jedynkowej typowej w sprawach karnych powoduje zbytnie generalizowanie i spłaszczanie spraw związanych z odmową dziecka do realizacji kontaktów z drugim rodzicem oraz dąży się w nich do wymuszenia zmiany postawy u dziecka przez rodzica sprawującego nad dzieckiem osobistą opiekę bez jednoczesnego zaangażowania w zmianę postaw rodzica, wobec którego dziecko czuje niechęć. Przerzucanie w tej sytuacji odpowiedzialności za realizację kontaktów dziecka z rodzicem niebezpiecznym na rodzica bezpiecznego jest działaniem na szkodę dziecka i jego relacji z rodzicem, z którym zamieszkuje oraz na szkodę tego rodzica, który doświadczał przemocy. Dziecko przestaje ufać rodzicowi bezpiecznemu, który zachęca dziecko do kontaktu z rodzicem niebezpiecznym tylko po to, aby uniknąć kary za nie realizację kontaktów. Wystarczy, że istnieje choćby jedna obiektywna przesłanka świadcząca o poddaniu dziecka przemocy, aby sąd mógł wydać zarządzenie o wysłuchaniu dziecka lub o dostarczeniu zewnętrznych dowodów z opinii specjalistów pracujących z dzieckiem (min. placówek medycznych i edukacyjnych) przeprowadzenia dowodu z wywiadów środowiskowych szeroko pojętych (z miejsca zamieszkania, dalszej rodziny, placówek edukacyjnych, medycznych, sąsiadów) z zastrzeżeniem, że wywiady powinny być obiektywne i anonimowe. Sąd wydając postanowienie w sprawie o ustalenie kontaktów dziecka z rodzicem nie może kierować się jedynie swoim własnym osądem, bez wnikliwego zbadania przyczyn niechęci dziecka. Skrót myślowy, który obserwuję w uzasadnieniach wyroków wskazujący na to, że skoro dziecko wyraża otwartą niechęć do rodzica z nim niezamieszkującym, to zapewne oznacza, że poddane zostało „alienacji rodzicielskiej”, uznaję za niezgodny z aktualną wiedzą naukową dotyczącą mechanizmów zachodzących w rodzinie w sytuacji okołorozstaniowej oraz uwikłanej w przemoc. Bez wnikliwej oceny sytuacji rodzinnej dziecka i rzetelnej diagnozy systemu rodzinnego podejmowanej przez wielospecjalistyczny zespół ekspertów w skład, którego wchodzą specjaliści ds. przemocy, psychotraumatolodzy i psychiatrzy, oceny nawiązanej więzi i relacji pomiędzy jej członkami, nie istnieją obiektywne przesłanki do wydania tak jednoznacznej oceny. Dążeniem zespołów sądowych specjalistów winno być w pierwszej kolejności wykluczenie poza wszelką wątpliwość występowania przemocy w rodzinie jak również tej poseparacyjnej niezależnie czy została ona wcześniej penalizowana czy też nie oraz innych czynników, które mogłyby wpływać na niechęć dziecka do rodzica przez nie odrzucanego. Przyczyny te mogą wynikać choćby z jego niskich kompetencji rodzicielskich, nałogów, nieleczonej choroby psychicznej lub choroby odpornej na leczenie, zaburzeń osobowości, uwikłania dziecka w konflikt okołorozstaniowy czy choćby niechęć wynikająca z poziomu rozwoju dziecka. Konsekwencje zmuszania dziecka do realizacji kontaktów z rodzicem niebezpiecznym, są druzgoczące dla psychiki dziecka. Niektórzy specjaliści określają to mianem „gwałtu na psychice dziecka”.

Sytuacja okołorozstaniowa nastręcza często trudności diagnostycznych podczas badań również specjalistom Opiniodawczych Zespołach Specjalistów Sądowych, którzy podczas badania mają za zadanie odpowiedzieć na stawiane przez sąd pytania. Diagnozując dziecko rzadko używają metod i narzędzi do oceny ryzyka stosowania przemocy wobec dziecka ze strony któregokolwiek z rodziców. Wiedzę w tej kwestii czerpią z akt sprawy, wywiadów z rodzicami oraz z samym dzieckiem (w zależności od wieku dziecka). Biorąc pod uwagę wiedzę dotyczącą mechanizmów przemocy i zachowań dziecka krzywdzonego, te narzędzia często nie są wystarczające.

Dziecko w postepowaniach sądowych okołorozstaniowych rodziców

Nieporozumienia w obszarze ustalenia przyczyn nierealizowania kontaktów rodzica z dzieckiem wynikają najczęściej z braku umiejętności właściwej diagnozy danej sytuacji. Dziecko w postępowaniach sądowych często traktowane jest przedmiotowo, a wyrażanie przez niego niechęci wobec spotkań z rodzicem traktowane jest na poziomie „dziecięcej fanaberii”, zwyczajnej niesubordynacji lub jako efekt manipulacji drugiego rodzica. Z moich obserwacji poczynionych podczas realizacji kontaktów dzieci z rodzicami na podstawie postanowienia sądu, mogę stwierdzić, że zazwyczaj za niechęć dziecka do rodzica, które nie chce realizować kontaktu z rodzicem, odpowiada rodzic, wobec którego dziecko czuje niechęć. Nie oznacza to automatycznie, że niechęć dziecka do tego rodzica wynika z przemocy. W sytuacji, kiedy niechęć dziecka nie wynika z doświadczania przez dziecko przemocy ze strony rodzica realizującego kontakty, a z powodu jego niewystarczających kompetencji rodzicielskich lub próby uwikłania dziecka w konflikt okołorozstaniowy, to po odbyciu Treningu Kompetencji Rodzicielskich i kilku spotkań w obecności psychologa, dziecko zmienia swoją postawę i następuje poprawa relacji. Nadmienić tu należy, że częstą praktyką w sytuacjach okołorozstaniowych jest wykorzystywanie dziecka do zbierania materiału dowodowego w postępowaniach rozwodowych lub w postępowaniach dotyczących opieki nad dzieckiem lub ustanowienia jego miejsca zamieszkania. Spotkania z dzieckiem służą wówczas rodzicowi do pozyskiwania wiedzy o drugim rodzicu. Dziecko jest wówczas nagrywane, robione są zdjęcia jego zadrapań czy siniaków, jakie dziecko nabyło np. podczas zabawy, aby później stanowiły dowód na okoliczność przemocy jednego z rodziców. Bywa, że rodzic zabiera dziecko w miejsce znacznie oddalone od jego miejsca zamieszkania wbrew jego woli, co wywołuje w dziecku lęk. Wskutek tych działań dziecko zaczyna czuć niechęć do rodzica stosującego takie praktyki i unikać kontaktu z nim, w celu ochrony siebie. Bywa też tak, że takie same działania podejmuje rodzic, z którym dziecko zamieszkuje. Dziecko jest odpytywane z przebiegu spotkania, a jego zadowolenie z tego spotkania jest karane poprzez niezadowolenie tego rodzica lub sarkastyczne komentarze z jego strony. Dziecko zostaje uwikłane w rolę „przekazywacza informacji” lub zawiera się z dzieckiem sojusz przeciwko drugiemu rodzicowi. Znam przypadki, w których rodzic zamieszkujący z dzieckiem zabierał je na przejażdżki, podczas których wspólnie śledzili drugiego rodzica lub dziecko było wyposażone w dyktafon i miało nagrywać przebieg spotkania z drugim rodzicem. Na dziecko przerzucana jest nadmierna odpowiedzialność za wykonanie „zleconego zadania zbierania informacji”, zmuszane jest do konfrontacji z drugim rodzicem, staje się w tej relacji osamotnione. Jedyną często ucieczką od przypisanej dziecku roli jest manifestacja niechęci wobec spotkań z rodzicem niezamieszkującym z dzieckiem lub ucieczka do niego, jeśli takie zachowania prezentuje rodzic, który z dzieckiem zamieszkuje. Z tego też powodu zwracam szczególną uwagę na wnikliwe badanie niechęci dziecka wobec spotkań z rodzicem, a każdy przejaw nagrywania dziecka bez jego zgody, wikłanie dziecka z sprawy dorosłych, narzucanie na dziecko roli, do jakich nie dorosło, powinno traktować się priorytetowo jako dowód na możliwą niechęć dziecka do rodzica.

Moim zdaniem nadal pokutuje przekonanie, że dziecko nie ma zdolności do właściwego oglądu sytuacji, mówienia prawdy czy też adekwatnego opisu swoich doświadczeń czy uczuć. Dziecku się po prostu nie wierzy. Dziecko niezależnie od wieku w moim przekonaniu traktowane jest w sądzie jak obiekt wpływu innych dorosłych pozbawione zupełnie zdolności do mówienia o sobie samym. Dziecko nierzadko w postępowaniach sądowych widziane jest jako obiekt władzy rodzicielskiej, a nie podmiot ich odpowiedzialności. Wbrew obowiązującemu prawu, dziecko nie do końca podlega właściwej ochronie prawnej. Rodzic jako „właściciel” dziecka poczuwa się do prawa zupełnego decydowania o nim głównie w kontekście swoich własnych potrzeb i praw, często pozbawiając praw dziecko. To brak obiektywizmu dorosłych, umiejętności oddzielenia swoich własnych urazów, własnych potrzeb, sądów, przekonań (często fałszywych) doprowadza do sytuacji, w których dobro dziecka i jego prawa są zagrożone. W Polsce prym wiedzie przekonanie, że dziecko jest i mamy i taty. Zaznaczyć należy, że dziecko nie jest niczyją własnością, a do jego prawidłowego rozwoju potrzeba prawidłowo funkcjonujących dorosłych. Zauważam tendencję do stosowania takich rozstrzygnięć sądów rodzinnych, aby dziecko bezwzględnie miało zachowany kontakt z każdym z rodziców, niezależnie od ich kompetencji. Jestem zupełnie przeciwna zmuszaniu dzieci do więzi i relacji z jakimikolwiek osobami, szczególnie jeśli dany dorosły swoim zachowaniem intencjonalnie krzywdzi dziecko. Jednocześnie wyrażam sprzeciw wobec intencjonalnego zaburzania więzi dziecka z kochającymi go dorosłymi lub wykluczania bezpiecznych bliskich dziecka z jego życia.

Obraz autorstwa LipikStockMedia na Freepik

Przemoc post separacyjna a rodzinne postępowania informacyjne

Aktualna nowelizacja k.p.c art. 436(1)-436(4) wprowadza obowiązek złożenia wniosku o przeprowadzenie rodzinnego postępowania informacyjnego przez rodziców małoletnich dzieci przed złożeniem pozwu o rozwód czy separację. Po złożeniu wniosku przewodniczący ma wyznaczyć termin spotkania i wezwać strony do osobistego stawiennictwa. Rodzinne postępowanie informacyjne nie będzie przeprowadzane w przypadkach, gdy jeden z małżonków został prawomocnie skazany za umyślne przestępstwo popełnione na szkodę drugiego małżonka lub małoletniego dziecka albo przedstawiono mu zarzut popełniania takiego czynu (np. znęcenie się nad rodziną). Co w przypadku, kiedy przemoc nie została ujawniona? Zawarte w Rekomendacji Rady Europy nr R (99) kryteria doboru spraw do mediacji wyraźnie wskazują, że osoby znajdujące się w stanie uniemożliwiającym im zrozumienie sensu mediacji oraz podejmowania decyzji w jej trakcie nie powinny uczestniczyć w tym postępowaniu. Wszystko zależy od kondycji psychicznej osoby doświadczającej przemocy. Mediacja pośrednia może być tu pewnym rozwiązaniem, jednak nie w każdym przypadku. W przypadku ujawnienia przez stronę podczas postępowania informacyjnego przemocy post separacyjnej należałoby zbadać możliwość zachowania podstawowych zasad mediacji:

  • dobrowolności, która zakłada, iż strony mają prawo swobodnego wyboru, czy do mediacji chcą przystąpić. Jeżeli pokrzywdzony/a i sprawca/sprawczyni w ogóle zdecydują się na mediację, autonomia woli stron wyraża się w możliwości przystąpienia do mediacji na różnych etapach postępowania rozwodowego, a także w możliwości zrezygnowania z udziału w już podjętej mediacji. Wątpliwość może wzbudzać w postępowaniach informacyjnych zasada dobrowolności, jeśli mają one być obligatoryjne dla stron posiadających wspólne dzieci, szczególnie jeśli przemoc nie została ujawniona. Nawet jeśli została ujawniona (Niebieska Karta) a nie zostały postawione zarzuty, to postępowanie informacyjne ma się odbyć. Aby podjąć autonomiczną decyzję, strona musi posiadać niezbędny zasób informacji, o przebiegu i skutkach mediacji, a także prawach i obowiązkach stron w niej uczestniczących. Nie można uznać za dobrowolną zgody osoby znajdującej się w stanie psychicznym, uniemożliwiającym jej świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli.
  • – równości, która stanowi, że strony uczestniczące w mediacji mają równe prawa i obowiązki. Żaden z uczestników nie posiada w tym układzie silniejszej pozycji. Już sam fakt, że jedna ze stron stosuje przemoc post separacyjną może wywoływać skutki psychiczne u osoby jej doświadczającej, które odbierają możliwość zachowania tej zasady, bo występuje między stronami nierównowaga choćby na poziomie władzy i kontroli. Nawet jeśli mamy do czynienia z mediacją pośrednią (przy udziale samych pełnomocników) to wątpliwe są możliwości strony poddanej przemocy do racjonalnego (szczególnie w sytuacji występowania u niej mechanizmu wyuczonej bezradności czy zaburzeń potraumatycznych) przyjmowania propozycji strony stosującej przemoc.
  • neutralności mediatora, która zabrania mediatorowi narzucania stronom własnych rozwiązań. Jak w takim razie powinien zachować się mediator, który podczas mediacji posiadł wiedzę o nadal trwającej przemocy (pomimo, że strony np. nie zamieszkują już razem?)

    Przemoc postseparacyjna
    Obraz autorstwa Freepik

    Podsumowanie

Przemoc post separacyjna jest formą przemocy, która najczęściej jest kontynuacją przemocy w związku, ale decyzja o rozstaniu może być też wyzwalaczem przemocy i ją zapoczątkować. Przemoc post separacyjna charakteryzuje się przede wszystkim potrzebą opresyjnej kontroli, która przywraca sprawcy/sprawczyni przemocy utraconą władzę. Mechanizmy przemocy post sepraracyjnej są dobrze zbadane i opisane, natomiast w Polsce nadal mało znane. Przemoc post separacyjna dotyczy nie tylko byłych partnerów czy partnerek, ale też ich wspólnych dzieci. Dzieci doświadczające przemocy poseparacyjnej są narażone na takie same konsekwencje dla ich zdrowia jak dziecko krzywdzone przemocą domową. Niechęć dzieci do realizacji kontaktów winna być każdorazowo dokładnie zbadana, a w pierwszej kolejności należy wykluczyć poza wszelką wątpliwość możliwość doświadczania lub obserwowania przez dziecko przemocy w rodzinie lub przemocy poseparacyjnej.

Przeanalizowane przeze mnie opracowania naukowe stwierdzają, że to kobiety i dzieci najczęściej doświadczają przemocy post separacyjnej, natomiast w mojej ocenie nie oznacza to, że mężczyźni nie są jej ofiarami. Wymaga to jednak pogłębionych badań szczególnie w warunkach Polskich. Przemoc post separacyjna wymaga wnikliwej analizy i badań w Polsce. Nie odnalazłam statystyk, które mogłyby potwierdzić wielkość tego zjawiska w Polsce, natomiast biorąc pod uwagę dostępne opracowania badające przemoc w rodzinie należy założyć, że przemocy post separacyjnej doświadcza ok 60% osób, które doświadczały przemocy jeszcze przed rozstaniem i jakaś część osób, które co prawda nie doświadczała przemocy w związku, ale doświadczy jakiejś jej formy ze względu na samą decyzję o rozstaniu. Biorąc pod uwagę wzrost z roku na rok liczby rozwodów i rozpadów związków nieformalnych, należy przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem wzrost zjawiska przemocy post separacyjnej.

Szczególnej ochronie powinny podlegać dzieci. Wymaga to jednak ciągłego zwiększania wiedzy wśród specjalistów zajmujących się diagnozą i wsparciem osób będących w kryzysie okołorozstaniowym. Należy zatem zorganizować szkolenia na szeroką skalę z rozpoznawania przemocy post separacyjnej dla sędziów sądów rodzinnych, prawników, prokuratorów, psychologów, biegłych, specjalistów opiniujących w sprawach rodzinnych, mediatorów, kuratorów, pracowników społecznych itp.

Mediacje, które są częścią rodzinnych postępowań informacyjnych winny uwzględniać zjawisko przemocy poseparacyjnej, szczególnie jeśli nie została ona dotychczas ujawniona. W uwadze mediatorów powinny pozostawać mechanizmy psychologiczne przemocy oraz możliwość nie zachowania podstawowych zasad mediacji takich jak: dobrowolność, równość czy neutralność mediatora. W mojej ocenie mediacje w sytuacji podjęcia informacji o występowaniu przemocy poseparacyjnej powinny nie być prowadzone lub prowadzone jedynie wtedy, gdy osoba doświadczająca przemocy poradziła sobie z mechanizmami psychologicznymi wynikającymi z przemocy np. podczas terapii. Należy pamiętać, że każda ugoda zawarta z osobą stosującą przemoc najczęściej jest niewykonywana i podlega późniejszej egzekucji. Zatem celem mediacji nie jest zawarcie jakiejkolwiek ugody, a ugody dającej wysokie prawdopodobieństwo wykonalności.

________________________________

Przemoc postseparacyjna to zjawisko wymagające dalszego zgłębiania, a przede wszystkim – osoby doświadczające tego rodzaju przemocy potrzebują pilnej pomocy. Jako badaczka konfliktu rodzinnego wiem, jak trudno odnaleźć się w sytuacji okołorozstaniowej, dbając jednocześnie o dzieci, siebie i mając na uwadze możliwie najspokojniejsze przejście kryzysu rodziny. Tematyka opisana w artykule autorki jest mi bardzo bliska i wspieram całym sercem badania badaczki nad analizą tego zjawiska i pracę nad dyrektywami mającymi na celu usprawnienia w diagnozowaniu tego rodzaju przemocy i udzielanie wsparcia wszystkim, którzy go doświadczają, a zwłaszcza dzieciom i nastolatkom.

Jeśli doświadczasz przemocy postseparacyjnej, bez względu na to, czy jesteś kobietą, mężczyzną czy dzieckiem, warto abyś rozważył zwrócenie się o pomoc i wsparcie do osób rozumiejących to zjawisko. Zapraszam Cię na konsultacje ze mną lub autorką artykułu, aby pomóc Ci znaleźć wsparcie i odpowiednią pomoc. Zapraszamy do wysłuchania wystąpienia autorki oraz wykładów innych prelegentów biorących udział w konferencji tutaj oraz do pobrania całej publikacji pokonferencyjnej pod linkiem.

_____________________________________

Bibliografia:

[1]. 1.  Brownridge DA, Chan KL, Hiebert-Murphy D, Ristock J, Tiwari A, Leung WC, Santos SC. The elevated risk for non-lethal post-separation violence in Canada: a comparison of separated, divorced, and married women. J Interpers Violence. 2008

  1. Kelly, L., Sharp, N. and Klein, R. (2014) Finding the Costs of Freedom: How women rebuild their lives after domestic violence
  2. Solace. (2014) Never feeling completely free: How women experience coercive control pre and post separation Briefing paper
  3. Zeoli, A. M., Rivera, E. A., Sullivan, C. M., & Kubiak, S. (2013). Post-Separation Abuse of Women and their Children: Boundary-setting and Family Court Utilization among Victimized Mothers. Journal of family violence, 28(6), 547–560. https://doi.org/10.1007/s10896-013-9528-7
  4. Romito, P. et Feresin, M, Les violences conjugales post-séparation. Revue l’Observatoire, 2019
  5. E. Bates, I am still afraid of her”: men’s experiences of postseparation abuse. Partner Abuse, 2019, 10 (3). pp. 336-358, University of Cumbria

[2]G. Wrona, Konflikt a przemoc. Zastosowanie art. 207 §1 kk w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, Uniwersytet Warszawski, 2016

[3] Mellibruda J. Patrząc na przemoc. Świat Probl 1996, 5: 4-10

[4] P. Romito, Les violences conjugales post-séparation et le devenir des femmes et des enfants, 2011/1, https://www.cairn.info/revue-la-revue-internation – ale-de-l-education-familiale-2011-1-page-87.htm  dostęp 10.01.2022

[5] Romito, P. et Feresin, M, Les violences conjugales post-séparation. Revue l’Observatoire, 2019, str. 14-20.

[6] CRIVIFF, La violence conjugale post-séparation… une situation bien, 2016 réelle. https://www.criviff.qc.ca/sites/criviff.qc.ca/files/publications/pub_01052012_105253.pdf  dostęp 10.01.2022

[7]. P. Romito, Przemoc domowa po separacji a przyszłość kobiet i dzieci, 2011

[8] Jedną z prób zdefiniowania tak generalnego pojęcia, jakim jest dobro dziecka, podjęła W. Stojanowska: ,,[…] termin «dobro dziecka» w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego oznacza kompleks wartości o charakterze materialnym i niematerialnym niezbędnych do zapewnienia prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka oraz do należytego przygotowania go do pracy odpowiednio do jego uzdolnień, przy czym wartości te są zdeterminowane przez wiele różnorodnych czynników, których struktura zależy od treści stosowanej normy prawnej i konkretnej, aktualnie istniejącej sytuacji dziecka, zakładając zbieżność tak pojętego «dobra dziecka» z interesem społecznym”,

[9] J. Żukowska-Gołębiewska, Postrzeganie osób niewywiązujących się z obowiązku alimentacji. Przyczyny niealimentacji w modelu psychospołecznym, Stowarzyszenie Dla Naszych Dzieci, 2018 r.

[10]  Wystąpienie RPO do Ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie raportu GREVIO GREVIO: nie stosować terminu „alienacja rodzicielska”. Marcin Wiącek prosi MS o upowszechnienie raportu ekspertów Rady Europy (brpo.gov.pl) dostęp styczeń 2022

[11]A. Widera-Wysoczańska, Opinia do projektu ustawy dotyczącego opieki naprzemiennej w kontekście analizy problemów psychologicznych dzieci i rodziców oraz problemów prawnych z uwzględnieniem wyników badań naukowych (druk senacki nr 63), 2021 r. dostęp 10.01.2022 r    OE-333.indd (senat.gov.pl)

[12] A. Czerederecka, Rozwód a rywalizacja o opiekę nad dziećmi, 2020 r

[13] Oświadczenie w sprawie syndromu alienacji rodziców (PAS) – EAP (europsyche.org)

[14] M, Cieśliński, Praktyka sądowa wysłuchiwania małoletnich w postępowaniach cywilnych w kontekście idei przyjaznego wysłuchiwania dziecka (komunikat o wynikach badania), Prawo w Działaniu Sprawy Cywilne 24/2015

[15]APSAC Position Paper on Allegations of Interpersonal Violence in Divorce/Relationship Dissolution, APSAC, 2016

[16] E. Holewińska-Łapińska, M. Domański, J. Słyk, Orzecznictwo w sprawach o wykonywanie kontaktów z dziećmi,

[17] M. Błażek, A. Lewandowska-Walter, Alienacja rodzicielska a przemoc emocjonalna – podejście systemowe w diagnozie problemu, czasopismo Dziecko Krzywdzone Vol 21, No 1 (2022)

[18] „Brytyjskie Stowarzyszenie Poradnictwa i Psychoterapii (BACP) opublikowało wyniki nadużyć zawodowych w odniesieniu do Karen Woodall, terapeutki specjalizującej się w pracy z rodzinami, w których alienacja rodzicielska jest czynnikiem. Powyższe uwagi panelu BACP ds. Etyki Zawodowej pochodzą z opublikowanych ustaleń, z którymi można zapoznać się na stronie: BACP Professional Conduct: Hearing Findings, Decision & Sanction; Odniesienie 704956 [lipiec 2015}

[19]E. Bates, I am still afraid of her”: men’s experiences of postseparation abuse. Partner Abuse, 2019, 10 (3). pp. 336-358, University of Cumbria

2 thoughts to “Artykuł gościnny “Przemoc postseparacyjna a rodzinne postępowanie informacyjne”

  • Wędrowki po kuchni

    Dość obszerny wpis o trudnej, ale bardzo ciekawej tematyce. Świetnie napisany. Gratuluję!

    Odpowiedz
  • Zołza z kitką

    Ależ ciekawy artykuł! Temat przemocy postseparacyjnej jest bardzo ważny – a tak rzadko się o niej mówi!

    Odpowiedz

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *